absolwent klasy sportowej z 2013 roku

 Adam Laaouiti  Adam Laaouiti  Adam Laaouiti

Kilka słów chciałbym skierować do przyszłych uczniów naszej szkoły. Jeżeli kiedykolwiek wydawało Wam się, że nie macie żadnych talentów, to o tym zapomnijcie. Jeżeli zawsze byliście gdzieś z tyłu i czuliście się niedocenieni- to również o tym zapomnijcie. Jeżeli chcecie spędzić najlepszy czas w swoim życiu, wybierzcie IV LO. To ludzie tworzą tę szkołę. Tylko najbardziej wyrozumiałe grono pedagogiczne pozwoli Wam się rozwijać tak, jak chcecie. W czerwcu nie chodźcie i nie szukajcie, bierzcie papiery i biegiem na Sienkiewicza! To szkoła, w której się otworzyłem i rozwinąłem umiejętności, o których wcześniej nie miałem pojęcia.

 Maciej Czaja  Maciej Czaja  Maciej Czaja

Absolwent klasy sportowej z 2010 roku, absolwent Elbląskiej Uczelni Humanistyczno - Ekonomicznej w Elblągu o profilu - ratownictwo medyczne

„Carpe diem..."
Myślę od czego mógłbym zacząć i w tej chwili narzuca mi się tyle wspomnień, że nie wiem od czego wystartować, a to jedynie 3 lata mojego intensywnego życia. Nie ukrywam, że początki miałem ciężkie i na wstępnie muszę podziękować mojej wychowawczyni, pani Marcie Czapli, za postawienie mnie do PIONU. Dziękuję jej i całej radzie pedagogicznej za naprowadzenie na właściwą drogę życia. Dostałem szansę i wykorzystałem ją najlepiej, jak mogłem.

 Jacek Guzowski  Jacek Guzowski  Jacek Guzowski

Absolwent IV LO z 1999 roku, absolwent wydziału pedagogicznego EUHE, rekordzista Księgi Guinnessa, maratończyk, obecnie przygotowuje się do zawodów triathlonowych Ironman.

IV LO wybrałem ze względu na profil klasy: ogólny z rozszerzonym językiem angielskim, ponieważ bardzo zależało mi na jak najlepszym poznaniu tego języka. Niewątpliwym atutem szkoły była również bardzo duża sala gimnastyczna, która dla mnie, sportowca i bardzo dobrze zapowiadającego się piłkarza, była niezwykle ważna.
Lata spędzone w IV LO to zdobyta wiedza, która przydaje się każdego dnia, ale również wiele przyjaźni, które przetrwały 20 lat i są dla mnie olbrzymią wartością. Nie przypuszczałem jednak, że nauka w IV LO tak bardzo wpłynie na moje życie ... w II klasie lekcje w-fu kolidowały z moimi treningami piłkarskimi i bardzo często się zwalniałem, więc mój nauczyciel zaproponował, abym na dzień sportu zrobił pokaz żonglerki, ale żeby było trudniej, zdecydowałem się na żonglerkę piłeczką tenisową. Pokaz trwał kilkadziesiąt minut i wzbudził duże zainteresowanie uczniów oraz nauczycieli. Dwa lata później, już po napisaniu matury, dzięki uprzejmości Pana Dyrektora Henryka Horbaczewskiego, miałem możliwość ustanowienia w sali IV LO oficjalnego Rekordu Guinnessa w podbijaniu piłeczki tenisowej stopami. Piłeczkę podbijałem bez przerwy 5h29min59sek, co dało wynik ponad 35000 żonglerek. Po ustanowieniu rekordu, poznałem wiele osób, w tym również moją żonę Małgosię, z którą od kilkunastu lat jesteśmy małżeństwem i mamy dwoje dzieci.
Po skończeniu liceum rozpocząłem studia pedagogiczne i podjąłem pracę jako przedstawiciel handlowy, a obecnie zajmuję się raportowaniem produkcji w jednej z największych elbląskich firm.
Cały czas sport jest dla mnie bardzo istotną sferą życia, Jestem maratończykiem, a obecnie przygotowuję się do zawodów triathlonowych IronMan na pełnym dystansie.

Po prawie dwudziestu latach od zakończenia nauki w IV LO, bardzo dobrze wspominam czas spędzony w tej szkole i gdybym dziś miał 15 lat i przede mną byłby wybór szkoły średniej, to bez wątpienia byłoby to również IV Liceum Ogólnokształcące.

http://elblag.naszemiasto.pl/archiwum/elblag-rekord-guzowskiego-w-ksiedze-guinnessa,164639,art,t,id,tm.html

 Patrycja Kwaśna  Patrycja Kwaśna  Patrycja Kwaśna

Absolwentka z 2010 roku, nauczyciel wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej nr 35 w Gdyni, ratownik, instruktor windsurfingu, żeglarstwa, tenisa, gimnastyki korekcyjnej, trener pływania, współzałożycielka Motorycznej Drużyny oraz zapalona kitesurferka

Do 4 LO, jak łatwo zgadnąć, przyciągnął mnie sport. Aktywność fizyczna była nieodłączną częścią mojego życia. Trenowałam piłkę ręczną i postanowiłam to kontynuować. Złożyłam papiery, spakowałam się i przeprowadziłam na 3 lata z rodzinnego Morąga do Elbląga. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, co chcę robić w przyszłości, jedynym pewnikiem był sport, bo to właśnie w połączeniu z nim praca może być przyjemnością.
Truso Elbląg okazało się być bardzo gościnne, dziewczyny sympatyczne, plan był realizowany, wszystko układało się według niego. Jednak nikt nie wie, co drzemie w głowie szesnastolatki i co będzie następnego dnia. Piłka ręczna poszła w odstawkę. Szukałam dalej i tu świetnie w swojej roli sprawdziło się 4 LO i jego kadra. Dzięki Pani Marcie, Panu Arnoldowi, panu Karolowi i naturalnie Panu Tomaszowi poznawałam od kuchni gimnastykę, judo, pływanie, kajakarstwo i wiele innych. Bardzo dobrze wspominam obozy, które zaszczepiły w nas chęć poznawania nieznanego i pokonywania słabości. Kluczowym bodźcem był dla mnie dzień otwarty na AWFiS, na który pojechaliśmy, czyli dzień, w którym wybrałam studia :) Przez te 5 burzliwych i jednocześnie najlepszych lat kreowałam samą siebie.
Codziennie spełniam się w roli nauczyciela wf i trenera pływania, jednak moją największą pasją jest kitesurfing. Podróżuję, pływam, fotografuję! Dlatego, kolokwialnie mówiąc, "zbijam wielką piątkę" z 4 LO, za popchnięcie mnie w stronę Gdańskiej AWFiS, bo dzięki temu robię to, co lubię, a życie jest łatwe i przyjemne